Zapraszam Cię do niezbadanego i tajemniczego świata, który przedstawiam na kartach powieści „Ostatni Cień”. Świata, który wydawałoby się, że znamy wszyscy, bo to przecież nasza Ziemia, choć za kilkaset lat. A jednak…
Dużo wydarzyło się od naszych czasów. Bardzo dużo. Technologia umożliwiła rzeczy, o których dziś możemy tylko pomarzyć. I gdy wszystko zmierzało ku świetlanej przyszłości, niespodziewanie nadeszła Zagłada.
Przeżyła ją garstka ludzi, nikt nie wie ilu dokładnie. Nikt nie wie nawet czym była Zagłada. To co przetrwało w zapiskach i pamięci ocalałych to tylko tyle, że zginęły miliardy ludzi. Niemalże cała ludzkość. Wszytko zniknęło w ciągu zaledwie kilku godzin potwornego kataklizmu, który nie tylko wygubił istoty żyjące, lecz również zatarł niemal wszelkie ślady po cywilizacji, która szczyciła się swoimi technologicznymi osiągnięciami.
Wystarczyły dwa pokolenia, aby ocalali stoczyli się do poziomu niewiele wyższego niż zwierzęta. A może nawet niższego? W walce o przetrwanie, większość z nich stała się krwiożerczymi kanibalami, zwanymi Zdziczałymi. Z upływem lat rozmnożyli się tak, że obecnie są największym zagrożeniem dla nielicznych enklaw ocalałej cywilizacji. Miejsc, które przetrwały do dziś tylko dlatego, że miały dostęp do Broni Przodków lub innych pozostałości potężnych i tajemniczych technologii, których szczątki jedynie ocalały z Zagłady.
Największą i najważniejszą enklawą cywilizacji jest Dolina Spokoju. To tam właśnie Gildia Wiedzących dba o zachowanie Nauki i tego co pozostało po Przodkach. Pierwszy Mistrz Gellen jest jednak nie tylko strażnikiem wiedzy, jest również tym, który doprowadził do sojuszu Czterech Klanów. A to zapewniło mieszkańcom Doliny bezpieczeństwo niespotykane w tym brutalnym i okrutnym świecie.
Przygoda rozpoczyna się w chwili, gdy od Zagłady dzieli nas już trzysta lat. W Dolinie Spokoju wzrasta drugie pokolenie, nie znające już grozy napadów Zdziczałych. Nieustannej, morderczej walki o przeżycie z hordami szturmującymi trzy przełęcze. Dziś już nie tylko Dolina stała się bezpieczna. Także ziemie wokół niej, i to na wiele mil w każdą stronę. Bezpieczne Ziemie – bo tak je wszyscy nazywają – przemierzają patrole budzących grozę (nawet wśród mieszkańców Doliny) wojowników Cienia. A to przecież tylko jeden z czterech klanów, dysponujących potężną Bronią Przodków, które zamieszkały w Dolinie. Wraz z Płonącymi Pazurami, Skrzydlatymi i Żelaznorękimi wydają się niepokonani. Nawet dla tajemniczych Wielkich Bestii, które zaczęły pojawiać się po Zagładzie
Czy jednak Dolina Spokoju na pewno jest bezpieczna? Czy odbudowanie cywilizacji jest już tylko kwestią czasu, jak uważa Mistrz Gellen? Pozornie, wszystko na to wskazuje.
Pozory mogą być jednak mylące. Śmiertelnie mylące.
To jedynie zarys świata i wydarzeń, które wypełniają już trzy napisane przeze mnie księgi. Napisane myślą i sercem, bo powieść „Ostatni Cień” jest spełnieniem mojego wieloletniego marzenia.
Znajdziesz w nich pełnokrwistą przygodę, zaskakujące zwroty akcji, nietuzinkowych a przy tym bardzo ludzkich bohaterów i świat, który, mam nadzieję, wypełni Twoją wyobraźnię pięknymi obrazami i poruszającymi scenami.
Pozwól, że zabiorę Cię na epicką przygodę. Przygodę, która wstrząśnie fundamentami wszechświata.
Cała powieść zaplanowana jest na osiem ksiąg. Jej początek, główne wydarzenia oraz epicki finał są już określone. Pozostaje jedynie wypełnić księgi odpowiednią do tych wydarzeń oprawą fabularną, dodatkowymi postaciami tworzącymi barwne tło, niezwykłymi krajobrazami, miejscami… czyli tym, czym zajmuję się obecnie.
Z przyjemnością informuję, że napisane są już trzy pełne księgi, a czwarta w dużym stopniu. Tytuły wszystkich ksiąg, w kolejności, brzmią:
Wydanie całej serii to jednak dopiero początek przygody. Już w tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że planuję napisanie kolejnych pięciu ksiąg: czterech opisujących Wielką Wędrówkę każdego z klanów oraz piątą – przedstawiającą dzieje Doliny od samej Zagłady.
Cały otaczający świat jest zresztą tak tajemniczy (nawet dla mnie), dziewiczy a jednocześnie usiany pozostałościami po Przodkach, że jego odkrywanie w kolejnych książkach i opowiadaniach pochłonie mnie całkowicie. I nie mogę się już tego doczekać. 😊
Jacek Małkowski