Kto by pomyślał!

Aby uzyskać jak najwięcej informacji zwrotnej odnośnie mojej książki, od długiego już czasu pracuję z gronem ośmiu recenzentów – moich znajomych, przyjaciół i rodziny. Celowo poprosiłem o dołączenie do grupy dwóch osób, które z fantastyką nie mają nic wspólnego. Bardzo ciekawiło mnie, czy to, co piszę, może być

interesujące również dla osób, które po książki z tego gatunku nigdy nie sięgnęły.

I wiecie co? Jedna z tych osób nie może się doczekać kolejnych ksiąg mojej powieści i dopytuje, kiedy skończę pisać czwartą księgę, a druga stwierdziła, że w sumie, to mógłbym polecić jej jeszcze inne pozycje science fiction i fantasy, bo nabrała na nie ochoty.

Wygląda na to, że powieści fantasy mają rzeczywistą moc otwierania wyobraźni i rozpalania kreatywności. Tak jak sugerowali to Ursula le Guin i J.R.R. Tolkien.

Dwie osoby „nawróciły” się na fantastykę! A to dopiero! ?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej wpisów

Inspiracje
Jacek Małkowski

Myśli inspirowane Tolkienem

Zawsze podkreślam, że pierwszym, najważniejszym i nieustającym źródłem mojej inspiracji są prace J.R.R. Tolkiena. Od kiedy zacząłem czytać książki tak

Więcej »